Stopnie formalne cz. 13

Autor: | Opublikowane w Nauka Brak komentarzy | Tagi:

Przed kilku laty mieliśmy sposobność obserwowania dziecka stróża domu w Krakowie. Kilkomiesięczny Jędruś chował się na podworcu domu w rozczulającej przyjaźni z psem łańcuchowym Nerusiem, którego w dziecięcym swym żargonie nazywał Zetesiem. Czym był dla niego ów Zeteś? Jak się zdaje, pojęciem zanadto obszernym, bo obejmującym każde większe żyjące stworzenie, prócz może człowieka i ptaka. Wyrwawszy się bowiem pewnego razu na ulicę, na widok pary koni, zaprzężonej do powozu, zawołał: „mama, oba Zeteś”. Ale ten sam Jędruś na mocy dalszego doświadczenia poprawił to fałszywe pojęcie i w kilka miesięcy później najdokładniej rozróżniał konia od psa.

Każde dziecko ma swoją sferę doświadczenia, wyrobionego na mocy mozolnej umysłowej pracy. Otóż to doświadczenie jest naturalnym punktem wyjścia każdej nauki. Niema wiedzy tak nowej, która by nie dała się zaczepić o już wyrobione doświadczenie uczącego się. Nauka czytania znajduje punkt zaczepny w poczuciu głosów mownych, nauka pisania w poczuciu linii, nauka muzyki w poczuciu tonów i melodii, nauka historii w doświadczeniu rozwoju i zmian w czasie, nauka geografii w doświadczeniu geograficznym zaczerpniętym ze znajomości najbliższego otoczenia.