Pytania rozkładające

Autor: | Opublikowane w Nauka Brak komentarzy | Tagi:

Pytania rozkładające wprowadzają porządek w duchowy nabytek ucznia. Z ich pomocą rozkładają się pojęcia, sądy, wyniki, prawa, prawidła na ich części składowe. Wiedza tak długo dla ucznia jest niezrozumiałą, póki w jego umyśle zalega jako nieuchwytna masa. Rozłóżmy ją na części, dajmy zrozumienie tych części, a ta sama wiedza zyska na jasności. Słowem dzieje się tu w dziedzinie dydaktyki to samo, co senat rzymski przeprowadzał w sztuce administrowania państwem, rządząc się znaną zasadą: dziel i panuj. W lekturze danym jest np. dłuższy okres. Uczeń go widzi, ale nie może sobie z nim dać rady. Zróbmy więc przy pomocy pytań rozkładających jego analizę. Szukajmy z uczniem zdania głównego i pobocznych, każmy mu konstruować pojedyncze zdania, a okres stanie się umysłowi jego jasnym i zrozumiałym. Przy tej sposobności wypada na to zwrócić uwagę, że przeciwko dawniejszemu porządkowi pytania rozkładającego, gdzie jest podmiot, a gdzie orzeczenie, od pewnego czasu poleca się odwrotny porządek konstruowania tj. zaleca się pytać wpierw o orzeczenie, a potem o podmiot, ponieważ rzekomo znalezienie orzeczenia jest łatwiejsze. Jednakże praktyczne próby nie potwierdzają tego zapatrywania. Bądź co bądź uchwycenie podmiotu, jako najważniejszej części, ułatwia zrozumienie zdania. Dla tego może lepiej będzie zostawić w tym względzie nauczycielowi swobodę postępowania. Jeżeli zdanie ma taki układ, że łatwiej uczniowi znaleźć podmiot, w takim razie można konstruowanie zacząć od szukania podmiotu, w przeciwnym razie wypadnie wpierw szukać orzeczenia.

Bardzo ważną rolę odgrywają pytania rozkładające przy wypracowaniach piśmiennych. Tzw. wyszukanie materiału (inventio rei) można przeprowadzić przez pytania rozkładające. Temat stawiony przedstawia się zrazu uczniowi jako twierdza nie do zdobycia. Zwykle po otrzymaniu go następuje zaniepokojenie. Uczeń nie wie, co ma pisać, przy czym myśli mgliste i bez związku snują mu się po głowie. Ale zacznijmy z nim pracę rozkładającą. Od objaśnienia nominalnego, jako najprostszego, posuńmy się przez rozkładanie do zrozumienia realnego. W tej niezdobytej twierdzy będzie się uczniowi okazywać coraz więcej słabych punktów, zacznie je zdobywać częściowo, aż wreszcie posiądzie materiał w zupełności. Przebiegłszy pod przewodem nauczyciela raz i drugi proces rozkładania, uczy się sam rozkładać, znajdywać i grupować treść.

Pytania rozkładające nie działają osobno, ale całym szeregiem, całym systemem. Nauczyciel, zabierający się do pracy za pomocą pytań rozkładających, musi mieć w głowie spodziewane odpowiedzi uczniów, które mu są potrzebne do wywoływania dalszych pytań. Początkujący nauczyciel dobrze uczyni, jeżeli sobie przebieg pytań naszkicuje, lecz i dla doświadczonego pedagoga naszkicowanie takie nie jest zupełnie zbyteczne. Często bardzo ważne jest pierwsze pytanie, ponieważ naprowadza od razu na właściwy ślad wiedzy. Bardzo instruktywną rzeczą jest porównanie naszkicowanej wprzód lekcji z protokołem faktycznego jej przebiegu. Wykaże się wtedy nieraz, że przygotowanie nie przewidziało obrotu, jaki lekcja wzięła. Jest to znakomite ćwiczenie dla nauczyciela, uczące go praktycznie psychologii młodzieży. W ten sposób nauczyciel uczy się przewidywać zboczenia myśli młodzieńczych.