Pytania egzaminacyjne

Autor: | Opublikowane w Nauka Brak komentarzy | Tagi:

Pytania egzaminacyjne, ponieważ nie przyczyniają się niczym do wychowania i wykształcenia, nie należą właściwie do dydaktyki. Mają one z nią o tyle tylko związek, że władza państwowa, ująwszy w swe ręce wychowanie publiczne, nałożyła na nauczycieli, jako na urzędników, obowiązek egzaminowania. Pytania egzaminacyjne przestają być pytaniami dydaktycznymi, bo w egzaminie nie daje się wiedzy, ale się ją stwierdza. Dlatego przy pytaniach egzaminacyjnych nie prostuje się błędnych odpowiedzi. Co najwyżej dla informacji egzaminowanego mówi się, czy odpowiedź była dobrą, czy błędną. Jeżeli się fałszywą albo niedokładną odpowiedź prostuje drugim pytaniem, to rozchodzi się przy tym tylko o stwierdzenie, czy egzaminowany wiedzy wcale nie ma, czy też ona w umyśle jego jest, lecz nie była chwilowo obecna. Przy pytaniu egzaminacyjnym ma głos egzaminowany, egzaminujący przez pytania podsuwa mu materiał, o którym ma mówić. Fałszywym jest postępowanie, w którym więcej mówi egzaminujący niż egzaminowany, albo w którym egzaminujący dla krewkości nie może wytrzymać w biernej roli i ciągle się miesza, a nawet miewa długie wykłady. Nauczyciel egzaminujący przestaje być nauczycielem, a jest tylko egzaminatorem. Chociaż myślący uczeń nawet w egzaminie może się niejednego nauczyć, to jednak w zasadzie podczas egzaminu się nie poucza. Po przerywanym egzaminie ani egzaminujący ani ci, którzy egzaminowi się przysłuchiwali, nie mają wyobrażenia, co właściwie wiedział egzaminowany. Przy pytaniu egzaminacyjnym pozwala się egzaminowanemu w związku wypowiedzieć to, co wie. W takiej nieprzerywanej odpowiedzi objawia się najwyraźniej wiedza egzaminowanego. Najlepszym jest egzamin, w którym się słyszy tylko głos egzaminowanego.

Egzamin nie może być z natury rzeczy swobodną pogadanką między egzaminatorem a egzaminowanym, jak nieraz charakteryzują ten akt liberalnie usposobione regulaminy, ponieważ braknie mu koniecznych do tego warunków. Ostatecznie swobodnie może być usposobiony przy egzaminie egzaminujący, chociaż, jak wiadomo, i to nie zawsze się zdarza, ale trudno wymagać swobody od egzaminowanego. Swobodna pogadanka jest możliwa tylko między równymi, a właśnie w egzaminie stanowiska uczestników są sobie wprost przeciwne. Koszty pogadanki egzaminacyjnej, jeżeli egzamin tak nazwać zechcemy, ponosi wyłącznie uczeń, a egzaminujący wtedy dobrze egzaminuje, jeżeli jak najmniej pogaduje. Egzaminujący może egzaminować z jak najdalej posuniętą życzliwością, ale nie może swej życzliwości posuwać aż do pokrywania braku wiedzy egzaminowanego przez ciągłe mieszanie się do jego odpowiedzi.