Nauka wywodząca cz. 2

Autor: | Opublikowane w Nauka Brak komentarzy | Tagi:

Zanim nauka przez kombinowanie posunąć się może do tworzenia abstrakcyjnego pojęcia, uczniowie muszą rozumieć pojedyncze konkretne wypadki. Im obszerniejszą i silniejszą jest podstawa, na której abstrahowanie się odbywa, tym pewniejszy wynik nauki wywodzącej. Syntetyczną drogą tylko wtedy nauka może skutecznie posunąć się od definicji do zastosowania, jeżeli definicja przyszła poprzednio do skutku na mocy analitycznego poznania. Słowem im lepsze jest przygotowanie dla nauki wywodzącej, tym lepszy jej skutek. Przypuśćmy, że chcemy teorię poezji zastosować do czytanych ustępów poetyckich, to skuteczność nauki zależeć będzie od sposobu, jakim poprzednio młodzież teorię poezji sobie uświadomiła. Jeżeli teorię poezji daliśmy uczniom wyłącznie za pomocą nauki przedstawiającej, to zastosowanie poetyki będzie słabsze, ponieważ słabszym jest także jej uświadomienie. Przeciwnie, jeżeli wywołaliśmy zrozumienie teorii poezji przez naukę objaśniającą, a więc na mocy obszernej lektury poetyckiej, to zastosowanie będzie łatwiejsze i raźniejsze. Sposób przygotowania odbije się więc na dalszej nauce wywodzącej w obrębie poetyki.

Powiedzieliśmy poprzednio, że nauka wywodząca nie jest przywiązana do żadnego przedmiotu naukowego. To ogólne określenie wymaga jednakże pewnego uzupełnienia, czyli raczej ograniczenia. Wywodzić można na pewno tylko tam, gdzie się ma do czynienia z wiedzą abstrakcyjną. Nauką czysto abstrakcyjną jest matematyka. Przeto nauka wywodząca jest charakterystyczną metodą przy nauce teoretycznej matematyki. W teoretycznej matematyce panuje prawo, i to prawo nie znoszące tzw. wyjątków. W zastosowanej matematyce sprawa przedstawia się inaczej, ale to leży poza sferą nauki matematycznej dla ucznia. Natomiast im więcej wiedza ma w sobie pierwiastku realnego, tym mniej poddaje się pod prawo, bo tym więcej jest w niej przypadkowości i wyjątków. Wprawdzie te wyjątki podlegają także jakiemuś prawu, ale to prawo nie daje się zwykle w nauce wywieść, lecz trzeba je chyba tylko empirycznie stwierdzić. W przedmiotach realnych nauka bardzo często musi się kończyć na metodzie przedstawiającej, a wywodzącej można używać tylko z pewnymi zastrzeżeniami. W nauce tych przedmiotów można, co prawda, wiele wiedzy wywnioskować, ale ostatecznie trzeba zawsze stwierdzić, że pozyskany za pomocą wywodu wynik zgadza się albo nie zgadza z rzeczywistością, czyli otrzymujemy przejście od metody wywodzącej do przedstawiającej. Po matematyce najwięcej pola do zastosowania metody wywodzącej przedstawiają języki, historia i fizyka, najmniej geografia i nauki przyrodnicze.