Koncentracja cz. 15

Autor: | Opublikowane w Edukacja Brak komentarzy | Tagi:

Nauczyciel winien sobie także jasno z tego zdawać sprawę, kiedy jakiś materiał jest dojrzałym do przerobienia. Rzecz, która nie nadaje się jako przedmiot nauki w drugim miesiącu, można bardzo dobrze przerobić w ósmym, kiedy uczniowie nabyli tymczasem wiadomości potrzebnych do zrozumienia wiedzy, o którą się rozchodzi.

Koncentracja dotyczy treści, a rzadko tylko zewnętrznej formy. Fałszywym byłoby postępowanie, gdyby ktoś chciał łączyć w lekturze utwory pisane tym samym rodzajem wiersza albo tą samą wrotką. Prawdziwy interes wzbudza bowiem treść, a nie forma. Wspominamy tu o tym dla tego, że i taka zewnętrzna koncentracja ma swoich zwolenników. Ugrupowanie podług formy można odłożyć na późniejszy czas np. na chwilę powtarzania, przez co wprowadza się urozmaicenie do tej tak koniecznej, ale nie bardzo zajmującej czynności dydaktycznej.

Inny sposób koncentrowania polega na łączeniu treści lektury z tym, co już jest uczniom znane z innej lektury albo literatury. Przy takiem koncentrowaniu objaśnia się rzecz nieznaną przez znaną, a więc daje się zrozumienie nowej rzeczy przez to, że się wskazuje na rzecz już znaną z innej nauki. W szkołach, w których młodzież uczy się starożytnych języków, nastręcza się do tego rodzaju koncentracji bardzo wiele sposobności. Pan Tadeusz Mickiewicza powstał za wzorem poezji homerycznej, ale ponieważ w chwili, kiedy lektura Homera się zaczyna, Pan Tadeusz już jest uczniom znany, wypada lekturę Homera koncentrować z Panem Tadeuszem, chociaż ze względu na pierwszeństwo i chronologię odwrotny stosunek byłby naturalniejszym. Tak n. p. dla wytłumaczenia formułkowa tych powtarzań wierszy homerycznych dość wskazać na wiersz Mickiewicza „z wieku mu i urzędu to miejsce należy”. Przy epizodycznym traktowaniu szczegółów n. p. w opisie łuku Pandara w czwartej księdze Iliady wypada tylko pociągnąć za sznurek pamięci uczniów, a jak z roga obfitości posypią się analogie z Pana Tadeusza. Jeżeli Homer, opisując przedmiot, nie opisuje, jak wyglądał po skończeniu, lecz jak powstawał albo jak go robiono, ilustrować to można opisem serwisu przy uczcie zaręczynowej. Ten sam serwis może posłużyć za analogię dla opisu tarczy Achilesa. Sumaryczne wymienianie nazwisk bohaterów wytłumaczyć można podobieństwem miejsca z Pana Tadeusza: „tak z Borzobohatymi pogodził się Łopot, Krepsztulowie z Kupciami, Putrament z Pikturną, z Kwileckimi Mackiewicz, z Mackiewiczem Turno“. Na mocy polskich nazwisk można w uczniach wywołać domysł, skąd prawdopodobnie w poezji hoinerycznej powstały szeregi nazw tj. że poeta chciał może uwiecznić osobistości sobie znane, do czego mogą posłużyć także analogie z utworów innych poetów n. p. Szylera. Wergiliusza można objaśniać Homerem, Horacego Kochanowskim, którego humanistyczne upodobanie prawie Horacym polskim zrobiło.

Lecz nie tylko za pomocą tożsamości albo podobieństwa treści można wywołać koncentrację. Do lepszego zrozumienia może się także przyczynić wykazanie różnicy myśli. Weźmy np. pod rozwagę trzecią odę pierwszej księgi Horacego. Na widok przyjaciela Wergiliusza, puszczającego się na morze, przeklina poeta postęp i śmiałość ludzką, która ujarzmiła nawet żywioły ludziom nieprzystępne. Jeżeli uczniowie już znają Sofoklesa Antygonę, można im wskazać wzór, który wywołał horacjuszowskie ekspektoracje. Lecz zrozumialszą stanie się myśl Horacego, jeżeli na mocy prawa przeciwieństwa wskażemy na Odę do młodości Mickiewicza, który, mówiąc o tytańskich psiłowaniach rodu ludzkiego, dochodzi do wprost przeciwnego wyniku. Podczas bowiem gdy Horacy pod wpływem chwilowego uczucia żalu za przyjacielem odjeżdżającym za morze wypowiada przekleństwo, że „dla śmiertelnych niema trudności”, radzi Mickiewicz młodzieży „tam sięgać, gdzie wzrok nie sięga”. Zestawienie takich dwóch przeciwnych wyników daje głębsze zrozumienie na obie strony. Jeżeli uczniowie, czytając ody Horacego, mieli już sposobność poznania jednej lub drugiej ody w wypisach polskich w przekładzie Siemieńskiego, korzystną rzeczą jest zastanowić się z nimi nad stosunkiem oryginału do tłumaczenia.